Dzisiaj mam dla Was danie na chłodne, zimowe wieczory. Swoimi kolorami z pewnością rozjaśni aurę, roztaczającą się za oknami... W dodatku jest to potrawa bardzo sycąca i szybka w przygotowaniu. Jeśli macie jakąś sporą dynię w spiżarni i nie wiecie co z niej przygotować lub jeśli uda Wam się jeszcze kupić ładny okaz w pobliskim markecie, koniecznie spróbujcie tego dania.
Składniki:
(przepis cytuję od Smaki Alzacji)
- 1 szklanka ryżu (najlepiej do risotto)
- 1/4 szklanki białego wytrawnego wina (u mnie Celebro)
- 1,5 szklanki wywaru warzywnego
- 2 ugotowane marchewki
- 200g upieczonej dyni
- sól, pieprz
- chilli w płatkach
- szczypta suszonej pietruszki/kilka listków świeżej
- 2 łyżki oliwy z oliwek
Przygotowanie:
Na patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek, dodajemy ryż i smażymy do czasu aż się zeszkli. Podlewamy częścią wywaru, wrzucamy pokrojoną, drobno ugotowaną wcześniej marchew i dalej smażymy do czasu aż płyn odparuje i znów podlewamy kolejną częścią wywaru. Następnie kroimy upieczoną dynię, dodajemy do ryżu. Doprawiamy solą i pieprzem. Do ryżu dodajemy wino i chilli, dalej gotując do ponownego odparowania płynu. Gdy ryż jest już miękki, wykładamy danie na miseczki i od razu podajemy. Dekorujemy suszoną lub świeżą natką pietruszki. Smacznego!
Do smacznego obiadu polecam wino. Ja użyłam hiszpańskiego, białego, półwytrawnego wina marki Celebro. Producent poleca je co prawda do owoców morza, jednak smakowo doskonale komponowało się także z moim risotto.
Miło mi, że skorzystałaś z przepisu i cieszę się, że danie Ci smakowało:) Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku:)
OdpowiedzUsuńuwielbiam risotto, a Twoje prezentuję się świetnie!
OdpowiedzUsuńKolory bardzo optymistyczne,już sam widok rozgrzewa:)
OdpowiedzUsuńwygląda zjawiskowo :)
OdpowiedzUsuńpyszności:) i takie kolorowe:)
OdpowiedzUsuńBardzo smakowite.
OdpowiedzUsuńKolory faktycznie cudowne:) W smaku pewnie też pycha:)
OdpowiedzUsuńCudowne kolory !
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego w Nowym Roku
Do rissotto trzeba mieć cierpliwość, stać nad nim, mieszać. Zawsze przypalę, bo odejdę do pokoju, coś zrobię - zagapię się. Ale nie obrażę się jeśli ktoś poda mi pod nos gotowe! ;)
OdpowiedzUsuńAle dawno risotta nie jadłam, a mam smak od dłuższego czasu.
OdpowiedzUsuńPycha !